Łyżka dziegciu
Przychylność władz, to jedno, a życie, to zupełnie inna para kaloszy. Wprawdzie władze są przychylne, ale Duńczycy nie mogą przyzwyczaić się do polskiej biurokracji. Podkreślają, że prawdopodobnie nigdzie w Europie nie trzeba tylu zezwoleń i papierków na najprostsze czynności, jak w Polsce.
Być może to właśnie jest przyczyną, że bardzo wysoko oceniany pod kątem atrakcyjności inwestycyjnej region zachodniopomorski i w szerszym ujęciu Polska, od wielu lat nie może pochwalić się tłokiem pukających do nas zachodnich przedsiębiorców.
- Taka prozaiczna rzecz, jak otwarcie rachunku bankowego wymaga złożenia stu pięćdziesięciu papierków - żartuje zniechęcona postawą wielu instytucji Magdalena Pękul, tłumacz i przedstawiciel Mekoprintu. - To jest dla Duńczyków prawdziwy szok. Nie mogą zrozumieć, dlaczego instytucje którym chce dać się zarobić, piętrzą takie trudności i wprost zniechęcają do siebie. To w Europie jest nie do pomyślenia.
Inne tematycznie powiązane strony:
|